,,Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.'' ~Albert Einstein

sobota, 30 listopada 2013

Opowiadanie Rozdział 1

...

Kate trzymała ją za rękę,bardziej stresując się niż Ruby.

Nastała cisza.Stresująca cisza.Wróżka milczała z zamkniętymi oczyma. Ruby zniechęcona wstała i skierowała się w kierunku drzwi.Kate ruszyła za nią przepraszając. Jasnowidzka ani drgnęła.Ocknęła się dopiero gdy one już wyszły.Przyjaciółki czekały na taksówkę przed budynkiem.

-Nie wiem co mi strzeliło do głowy z tą wróżką.Przepraszam. -powiedziała Kate.

-Nic się.. -zaczęła Ruby,gdy nagle wróżka wyparowała na ulicę.

-Dziewczyno!-zaczęła krzyczeć.-Grozi Ci niesamowite niebezpieczeństwo!Wejdźcie prędko,wszystko wam opowiem.

-Znów wylądowałam u tej wariatki.-pomyślała po kilku minutach zażenowana Ruby. -Chce pewnie coś więcej zarobić,a mi odbije się to na psychice.

-Ruby,czy przypadkiem ktoś Ci bliski nie zginął w dziwnych okolicznościach?-zapytała wróżka.

-Ttaak..skąd pani wie? Policja nie dowiedziała się jak zginęli. -grzecznie odpowiedziała,pełna zdumienia.

-To było morderstwo. -te słowa były ostatnimi jakie usłyszała.Zamknęła oczy i  nagle ukazał się jej przed oczyma mocno zbudowany mężczyzna biegnący w jej stronę z nożem. Zaczęła uciekać,krzyczeć i panicznie błagać o pomoc.Dalszy ciąg zdarzeń był taki jak zawsze.Wtedy poczuła,że właśnie tego fragmentu koszmaru brakowało. Otworzyła oczy.

Obie kobiety wlepiały w nią swe piękne oczy.

-Dobrze się czujesz? -zapytały jednocześnie.

-Tak. -odparła szybko i ciekawa zaczęła zadawać pytania.-Kto ich zabił?  Jak ?

cdn..



środa, 27 listopada 2013

Postanowiłam napisać opowiadanie.

TUTAJ.

Mam nadzieję, że nie będzie tak źle. ;)


Ruby obudziła się cała mokra. Znów śnił się jej ten koszmar. Kate siedziała obok niej ze zmartwioną miną.

-Znowu? - zapytała.

Ruby przytaknęła,zakładając pantofle roztrzęsionymi dłońmi. Kate i Ruby były współlokatorkami,jednocześnie się przyjaźniąc.

-Zaczynam mieć tego dosyć.-wyznała Ruby. -Muszę iść z tym do kogoś.

-Już o tym pomyślałam i umówiłam Cię na spotkanie.-oświadczyła Kate z zadowoloną miną.
Ruby popatrzyła na nią z zapytaniem.

Już za 40 minut stały pod drzwiami wróżki.

-Nie wierzę,że się zgodziłam. -westchnęła Ruby zanim zapukała.Otworzyła im piękna,uśmiechnięta kobieta,sprawiająca wrażenie,że się ich nie spodziewała.

-Witajcie,proszę wejdźcie. -zaświergotała wróżka.

Ruby rozglądała się zaciekawiona po ścianach. Była pod wrażeniem jak ta kobieta może tu mieszkać.Wszędzie walały się chustki,bluzki i koce.Całe mieszkanie nie było brudne,sprawiało wręcz wrażenie przytulnego.

-Co Was sprowadza? -zapytała,choć wiedziała po co tu przyszły.

Ruby zastanawiała się,czy zawsze udaje,że nic nie wie.

-Mam dziwne sny.Koszmary. Budzę się rano cała mokra,czasami z krzykiem.Śni mi się,że uciekam przed czymś.Coś mnie goni,a ja się panicznie boję i uciekam z krzykiem.Następnie się budzę.-opowiedziała Ruby.

-Hmm.. Popatrzmy na karty.. -westchnęła wróżbitka.

Kate trzymała ją za rękę,bardziej stresując się niż Ruby.


cdn..