...
Ruby nigdy tak się nie zachowywała. Widać było, że jest zakochana. Z tego wszystkiego zapomniała o wróżce, i jej prześladowczyni. Ale nie Kate.
♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣
Następnego dnia po pracy,Kate poszła do księgarni.
Kolejnego dnia też, aż regularnie zaczęła tam chodzić. Za każdym razem obserwowała Krissa. Coś jej się nie podobało. Po każdym spotkaniu z Ruby leciał do księgarni, by wszystko opowiedzieć zawsze mrocznej, tajemniczej i wściekłej dziewczynie, która prawdopodobnie była jego dziewczyną. Kiedy kończył opowiadać szybko się zwijała, a on wracał do pracy.
W weekend Kate zaprowadziła Ruby do księgarni po kolejnej niezwykle ciekawej randce. Szybko przemknęły za regały ze starymi, zakurzonymi książkami.
-O co Ci chodzi?-szepnęła Ruby, zdumiona dlaczego nie może podejść do swojej sympatii.
-Ciii, zaraz zobaczysz.-odpowiedziała i wskazała na dziewczynę, która właśnie z impetem otworzyła drzwi wejściowe.
-Jezu..Kate. To TA dziewczyna.-wyjąkała Ruby pełna zdziwienia.
-Coo?! To ona ?!
Kate wiedząc co zaraz nastąpi, opanowała się jednak i z daleka obserwowały co się dzieje.
Owa tajemnicza dziewczyna wysłuchała dokładnie Krissa, który niechętnie spowiadał się przed nią co robił przed chwilą i jak zwykle wyszła.
-Oni się znają, i to dobrze. Jezu..Kate. Co się dzieje?-spytała, gdy kierowały się już w kierunku domu.
✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘✘
,,Wyobraźnia bez wiedzy może stworzyć rzeczy piękne. Wiedza bez wyobraźni najwyżej doskonałe.'' ~Albert Einstein
poniedziałek, 23 grudnia 2013
środa, 18 grudnia 2013
Opowiadanie Rozdział 9
...
Śledził ich aż dotarli do kina, z zimną kawą usiadł sobie na ławce w parku, znajdującego się naprzeciwko kina i czekał gdy wyjdą. Pałętał się po parku, czytał gazetę i obdzwonił znajomych. Z nudów nawet zadzwonił do Kate, choć wiedział, że każe mu wracać. Mimo to nic takiego nie powiedziała tylko kazała mu tam czekać na nich i obserwować czy ktoś inny jej nie śledzi. Gdy wyszli po seansie, trzymając się już za ręce, chłopak grzecznie odprowadził ją pod dom, pożegnał się i odszedł. Wszystko wyglądało normalnie gdyby nie to, że po spotkaniu z Ruby, jej znajomy udał się z powrotem do księgarni, by spotkać się z jakąś dziewczyną, która rzuciła mu się na szyję, gdy go tylko zobaczyła i zaczęła entuzjastycznie opowiadać jakieś mroczne plotki,których Brad nie do końca usłyszał.
-Zrozumiałem tylko ,,..ona musi Ciebie polubić...'' i ,,...dasz radę, bo jak nie to Cię zabiję..'' -powiedział Kate,gdy tylko wrócił.-Wiem, że się o nią martwisz, ale nie wkopuj mnie. Poza tym ona Ci już nawet nie uwierzy. Patrz jak ją omamił.
Spojrzeli na szczęśliwą Ruby tańczącą w słuchawkach do energicznej muzyki, po czym parsknęli śmiechem.
...
Śledził ich aż dotarli do kina, z zimną kawą usiadł sobie na ławce w parku, znajdującego się naprzeciwko kina i czekał gdy wyjdą. Pałętał się po parku, czytał gazetę i obdzwonił znajomych. Z nudów nawet zadzwonił do Kate, choć wiedział, że każe mu wracać. Mimo to nic takiego nie powiedziała tylko kazała mu tam czekać na nich i obserwować czy ktoś inny jej nie śledzi. Gdy wyszli po seansie, trzymając się już za ręce, chłopak grzecznie odprowadził ją pod dom, pożegnał się i odszedł. Wszystko wyglądało normalnie gdyby nie to, że po spotkaniu z Ruby, jej znajomy udał się z powrotem do księgarni, by spotkać się z jakąś dziewczyną, która rzuciła mu się na szyję, gdy go tylko zobaczyła i zaczęła entuzjastycznie opowiadać jakieś mroczne plotki,których Brad nie do końca usłyszał.
-Zrozumiałem tylko ,,..ona musi Ciebie polubić...'' i ,,...dasz radę, bo jak nie to Cię zabiję..'' -powiedział Kate,gdy tylko wrócił.-Wiem, że się o nią martwisz, ale nie wkopuj mnie. Poza tym ona Ci już nawet nie uwierzy. Patrz jak ją omamił.
Spojrzeli na szczęśliwą Ruby tańczącą w słuchawkach do energicznej muzyki, po czym parsknęli śmiechem.
...
wtorek, 17 grudnia 2013
Opowiadanie Rozdział 8
...
-Jaka krew?-zapytał rozkojarzony.
Ruby wskazała na plamę.
-Hahaha,to tak się składa jest wino.-odrzekł z uśmiechem na twarzy,dość pulchnej jak na 19-latka.- Po tym jak przegrałem, nie mogłem się pozbierać.Przepraszam za bałagan,zaraz posprzątam wiem, że Ruby jest przesadną perfekcjonistką.
Dopiero po chwili zorientował się, że nie powinien tego mówić, bo Kate skasowała go wzrokiem.
>>> <<< >>> <<< >>> <<< >>> <<< >>> <<< >>> <<< >>> <<< >>> <<<
-Młody,chcesz soku?-zapytała z wyższością Kate.
-Nie dzięki-odpowiedział uśmiechnięty Brad,leżąc leniwie na kanapie.
Brad wyglądem przypominał kluskę.Był pulchny i niski, ale za to pomocny i wesoły.Choć sam czasami sobie nie radził, zawsze się mieszał w sprawy innych, co właśnie udowodnił.
Następnego dnia zerwał się z rana i poszedł do miasta. Szukał pracy, ale z jego doświadczeniem wiedział, że nikt go nie zatrudni. Za resztki pieniędzy kupił 3 kawy w dobrze mu znanej,ulubionej kafejce Kate.Gdy wychodził zauważył wychodzącą z księgarni obok Ruby. Widać było, że się odstawiła,miała na sobie obcisłą koszulkę w ćwieki i czarne rurki. Do tego nowy długi naszyjnik. Już chciał do niej podbiec,gdy nagle uprzedził go wysoki,przystojny chłopak.
Zagadał do niej.
Ale chwila.-pomyślał.-Ona go zna.
O dziwo, Ruby uśmiechnięta odeszła razem z nim.A Brad za nimi.
cdn..
-Jaka krew?-zapytał rozkojarzony.
Ruby wskazała na plamę.
-Hahaha,to tak się składa jest wino.-odrzekł z uśmiechem na twarzy,dość pulchnej jak na 19-latka.- Po tym jak przegrałem, nie mogłem się pozbierać.Przepraszam za bałagan,zaraz posprzątam wiem, że Ruby jest przesadną perfekcjonistką.
Dopiero po chwili zorientował się, że nie powinien tego mówić, bo Kate skasowała go wzrokiem.
>>> <<< >>> <<< >>> <<< >>> <<< >>> <<< >>> <<< >>> <<< >>> <<<
-Młody,chcesz soku?-zapytała z wyższością Kate.
-Nie dzięki-odpowiedział uśmiechnięty Brad,leżąc leniwie na kanapie.
Brad wyglądem przypominał kluskę.Był pulchny i niski, ale za to pomocny i wesoły.Choć sam czasami sobie nie radził, zawsze się mieszał w sprawy innych, co właśnie udowodnił.
Następnego dnia zerwał się z rana i poszedł do miasta. Szukał pracy, ale z jego doświadczeniem wiedział, że nikt go nie zatrudni. Za resztki pieniędzy kupił 3 kawy w dobrze mu znanej,ulubionej kafejce Kate.Gdy wychodził zauważył wychodzącą z księgarni obok Ruby. Widać było, że się odstawiła,miała na sobie obcisłą koszulkę w ćwieki i czarne rurki. Do tego nowy długi naszyjnik. Już chciał do niej podbiec,gdy nagle uprzedził go wysoki,przystojny chłopak.
Zagadał do niej.
Ale chwila.-pomyślał.-Ona go zna.
O dziwo, Ruby uśmiechnięta odeszła razem z nim.A Brad za nimi.
cdn..
sobota, 14 grudnia 2013
Opowiadanie Rozdział 7
Odkryłam taką genialną stronę !!
♥♥♥
Jestem w Gryffindorze!
♥
░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░░
...
Wreszcie Kriss zdobył numer do dziewczyn i umówił się z Ruby do kina na jutro.Gdy tylko wyszedł z kafejki, za rogiem rozpoczął spacer tanecznym,wesołym krokiem podskakując co chwila.Dziewczyny zaś siedziały do zamknięcia wyobrażając sobie Ruby z Kriss'em.Wesołe wróciły do domu. Były zdziwione, że drzwi są otwarte,ale weszły do środka.Wszędzie był ogromny bałagan,ciuchy Ruby walały się po podłodze, a w powietrzu dało się wyczuć zapach tytoniu.
-Weź parasol.-szepnęła do Kate,Ruby.
Na panelach były ślady krwi.
-O Boże!-krzyknęła Kate.
Nagle coś się poruszyło i zmierzało ku nim.Sparaliżowane stały na środku przedpokoju czekając na najgorsze.Ku ich zaskoczeniu przed nimi pojawił się Brad,brat Kate.
-Brad!-wykrzyknęła z ulgą Kate.-Co ty tu robisz?
-Byłem w kasynie i przegrałem mieszkanie.-wyjaśnił.- Przypomniałem sobie, że mam do Was klucze,więc oto jestem! Mogę u Was zostać?
-Jasne.-odrzekła zerkając pytająco na Ruby.
-Pewnie,tylko..mam jedno pytanie.Dlaczego krew jest na podłodze?!
cdn..
czwartek, 12 grudnia 2013
Opowiadanie Rozdział 6
Rozdział dedykowany mojej drogiej Kate <3 za natchnienie.
...
-Jestem Ruby.-powiedziała podając mu rękę.-Gdzie są wszyscy?
-Kriss. Za tamtymi drzwiami trwa konkurs.- powiedział wskazując na ciemne drzwi ukryte za krzakiem.-Coś się stało?Masz jakieś pytania?
Ruby na ułamek sekundy ,,zatrzymała'' czas.
-Zaraz, po co ja tu jestem? Nie wiem jak nazywa się ta dziewczyna.-pomyślała.-Kurczę,co ja mam mu teraz powiedzieć?
-Hmm?-upomniał się wysoki chłopak.
-Ooo!Widzę, że moja przyjaciółka,Ruby zaprosiła Cię już na kawę za rogiem.-wtrąciła się Kate, uradowana.-To na co czekamy?
-Nie wiem, czy mogę..-zaczął zakłopotany Kriss.
-Tak..on chyba nie ma czasu, musi się zająć księgarnią.-wtrąciła się Ruby znacząco wbijając wzrok w piękne niebieskie oczy Kate.
Kriss stał patrząc na dziewczyny, nie będąc pewien, dlaczego ma się zająć pustą księgarnią,jeśli nawet w niej nie pracuje.
Kate jednak dalej nalegała, trzepocząc swoimi długimi rzęsami.Jak zawsze dopięła swego i za parę chwil siedzieli w kafejce świetnie się razem bawiąc.Co chwila przystojny szatyn spoglądał na uroczą Ruby,gdy ta gruchała do Kate.
cdn..
...
-Jestem Ruby.-powiedziała podając mu rękę.-Gdzie są wszyscy?
-Kriss. Za tamtymi drzwiami trwa konkurs.- powiedział wskazując na ciemne drzwi ukryte za krzakiem.-Coś się stało?Masz jakieś pytania?
Ruby na ułamek sekundy ,,zatrzymała'' czas.
-Zaraz, po co ja tu jestem? Nie wiem jak nazywa się ta dziewczyna.-pomyślała.-Kurczę,co ja mam mu teraz powiedzieć?
-Hmm?-upomniał się wysoki chłopak.
-Ooo!Widzę, że moja przyjaciółka,Ruby zaprosiła Cię już na kawę za rogiem.-wtrąciła się Kate, uradowana.-To na co czekamy?
-Nie wiem, czy mogę..-zaczął zakłopotany Kriss.
-Tak..on chyba nie ma czasu, musi się zająć księgarnią.-wtrąciła się Ruby znacząco wbijając wzrok w piękne niebieskie oczy Kate.
Kriss stał patrząc na dziewczyny, nie będąc pewien, dlaczego ma się zająć pustą księgarnią,jeśli nawet w niej nie pracuje.
Kate jednak dalej nalegała, trzepocząc swoimi długimi rzęsami.Jak zawsze dopięła swego i za parę chwil siedzieli w kafejce świetnie się razem bawiąc.Co chwila przystojny szatyn spoglądał na uroczą Ruby,gdy ta gruchała do Kate.
cdn..
środa, 11 grudnia 2013
Opowiadanie Rozdział 5
...
Natychmiast ruszyły do księgarni.Biegiem wparowały, omal nie wywarzając drzwi.Ruby przeszukała całą księgarnię,by odnaleźć kogoś kto tutaj pracuje.Pełna rozczarowania, po maratonie pomiędzy półkami nikogo nie odnalazła.Kate rozmawiała przez telefon z wróżką opowiadając jej wszystko.
-Nikogo nie ma.-rzekła Ruby,gdy potarła do Kate stojącą przy kasie.
Kate słuchając jednym uchem wróżbitki wskazała przyjaciółce na postać stojącą w oknie.Ruby podbiegła do chłopaka,odwróconego do niej tyłem.
-Hej? Pracujesz tutaj?-zapytała niepewnie.
-Cześć, nie sądziłem, że ktoś tu jest.Właściwie to nie, czasami przychodzę pomagać.-odezwał się spokojnie.
-Jestem Ruby.-powiedziała podając mu rękę.-Gdzie są wszyscy?
cdn..
Natychmiast ruszyły do księgarni.Biegiem wparowały, omal nie wywarzając drzwi.Ruby przeszukała całą księgarnię,by odnaleźć kogoś kto tutaj pracuje.Pełna rozczarowania, po maratonie pomiędzy półkami nikogo nie odnalazła.Kate rozmawiała przez telefon z wróżką opowiadając jej wszystko.
-Nikogo nie ma.-rzekła Ruby,gdy potarła do Kate stojącą przy kasie.
Kate słuchając jednym uchem wróżbitki wskazała przyjaciółce na postać stojącą w oknie.Ruby podbiegła do chłopaka,odwróconego do niej tyłem.
-Hej? Pracujesz tutaj?-zapytała niepewnie.
-Cześć, nie sądziłem, że ktoś tu jest.Właściwie to nie, czasami przychodzę pomagać.-odezwał się spokojnie.
-Jestem Ruby.-powiedziała podając mu rękę.-Gdzie są wszyscy?
cdn..
czwartek, 5 grudnia 2013
Opowiadanie Rozdział 3
,,Będziesz następna.''
-przeczytała Kate,na głos.-Co to znaczy?
-Kiedy mnie obudziłaś,właśnie śniło mi się,że znalazłam tą karteczkę w lesie.-odparła Ruby.-Nie wiem,co to może oznaczać.Ale zaczynam się tym coraz bardziej przejmować.Coś jest na rzeczy,w mieście czuję się obserwowana.Wmawiam sobie,że mi się wydaje,bo cały czas o tym myśle.Ale oszukuje sama siebie.
-Wiesz co? Idę się przewietrzyć.Mam dość bania się wyjść,bo ,,ktoś mnie obserwuje''. Proszę bardzo.Może nawet odkryje,kto to. -powiedziała i puściła oczko do Kate.
♥♥♥
-Zatrzymałam się zdyszana i obróciłam się.Wreszcie go ujrzałam.Mojego prześladowcę.-zaczęła opowiadać Ruby.-Kiedy wyszłam pobiegać,wiedziałam dokąd pobiegnę.Na Brooklyn Bridge.Mijałam nieznajomych ludzi,uśmiechając się do siebie,bo wiedziałam,że oni nie zdają siebie sprawy z mojej sytuacji.Biegłam dość szybko,by TEN KTOŚ nie mógł za mną nadążyć.Mobilizowałam się w duchu. Zatrzymałam się na ulicy, na końcu mostu.Wszyscy szli w przeciwnym kierunku,oprócz..NIEJ.To musiała,być ona.Była ubrana jak normalna dziewczyna.Nic specjalnego.Nie jestem wariatką,bym rzuciła się na normalną dziewczynę,ale gdy tylko wypadła z rozpędu z tego tłumu od razu wbiła swój wzrok we mnie, zatrzymała się i uśmiechnęła do mnie z zawiścią po czym odwróciła się i uciekła.Skądś ją znałam.Ale nie potrafiłam sobie przypomnieć,za nic.Próbowałam zapamiętać wszystkie jej rysy.Przeszło mi przez myśl,żebym pobiegła za nią,ale co bym jej powiedziała?Czego ode mnie chcesz? Za bardzo byłam zajęta jej skojarzeniem.Powrót do domu był spacerem,którego ledwo co pamiętam,bo tak intensywnie myślałam,kim ona jest.
Znajoma wróżka i wystraszona Kate wbijały wzrok w przekonaną Ruby.
-Jesteś pewna każdego szczegółu? -zapytała podejrzliwie wróżka.
niedziela, 1 grudnia 2013
Opowiadanie Rozdział 2
Kate podała Ruby herbatę.
-Dzięki. -podziękowała Ruby,owinięta kocem w swoim jasnym mieszkaniu.-Nie wiem co dalej robić.Sprawca jest na wolności,a mi ,jak twierdzi ta wariatka grozi niebezpieczeństwo.
-Pomogę Ci,ale najpierw musimy to zgłosić na policję.
-I co im powiemy ? ,,Byłam u wróżki,jestem w niebezpieczeństwie,potrzebuję ochronę.'' ?
-Masz rację. Ale ja nie mam innego pomysłu.
-Ja też nie.Jestem zmęczona,położę się na chwilę. -powiedziała Ruby i zapadła w głęboki sen.
Las.Piękny,zielony i Ruby pośrodku niego.Zerwał się wiatr.Liście wirowały wokół niej,gdy opadły ujrzała w pośród nich białą podpaloną karteczkę:
Będziesz następna.
-Ruuby?-odezwał się znajomy głos.-Ktoś do ciebie.
Otworzyła oczy,podeszła do drzwi i spotkała listonosza z bukietem kwiatów.
-To do p.Ruby.
-To ja.-odpowidzieła,zabierając kwiaty od listonosza.W środku bukietu widniał liścik.
-O mój Boże ! -wykrzyknęła wystraszona Ruby.Kate zerwała się.
-Co się stało?-zapytała prędko.
-Tta karteczkaa...-szepnęła.
,,Będziesz następna.''
cdn..
-Dzięki. -podziękowała Ruby,owinięta kocem w swoim jasnym mieszkaniu.-Nie wiem co dalej robić.Sprawca jest na wolności,a mi ,jak twierdzi ta wariatka grozi niebezpieczeństwo.
-Pomogę Ci,ale najpierw musimy to zgłosić na policję.
-I co im powiemy ? ,,Byłam u wróżki,jestem w niebezpieczeństwie,potrzebuję ochronę.'' ?
-Masz rację. Ale ja nie mam innego pomysłu.
-Ja też nie.Jestem zmęczona,położę się na chwilę. -powiedziała Ruby i zapadła w głęboki sen.
Las.Piękny,zielony i Ruby pośrodku niego.Zerwał się wiatr.Liście wirowały wokół niej,gdy opadły ujrzała w pośród nich białą podpaloną karteczkę:
Będziesz następna.
-Ruuby?-odezwał się znajomy głos.-Ktoś do ciebie.
Otworzyła oczy,podeszła do drzwi i spotkała listonosza z bukietem kwiatów.
-To do p.Ruby.
-To ja.-odpowidzieła,zabierając kwiaty od listonosza.W środku bukietu widniał liścik.
-O mój Boże ! -wykrzyknęła wystraszona Ruby.Kate zerwała się.
-Co się stało?-zapytała prędko.
-Tta karteczkaa...-szepnęła.
,,Będziesz następna.''
cdn..
Subskrybuj:
Posty (Atom)