...
Śledził ich aż dotarli do kina, z zimną kawą usiadł sobie na ławce w parku, znajdującego się naprzeciwko kina i czekał gdy wyjdą. Pałętał się po parku, czytał gazetę i obdzwonił znajomych. Z nudów nawet zadzwonił do Kate, choć wiedział, że każe mu wracać. Mimo to nic takiego nie powiedziała tylko kazała mu tam czekać na nich i obserwować czy ktoś inny jej nie śledzi. Gdy wyszli po seansie, trzymając się już za ręce, chłopak grzecznie odprowadził ją pod dom, pożegnał się i odszedł. Wszystko wyglądało normalnie gdyby nie to, że po spotkaniu z Ruby, jej znajomy udał się z powrotem do księgarni, by spotkać się z jakąś dziewczyną, która rzuciła mu się na szyję, gdy go tylko zobaczyła i zaczęła entuzjastycznie opowiadać jakieś mroczne plotki,których Brad nie do końca usłyszał.
-Zrozumiałem tylko ,,..ona musi Ciebie polubić...'' i ,,...dasz radę, bo jak nie to Cię zabiję..'' -powiedział Kate,gdy tylko wrócił.-Wiem, że się o nią martwisz, ale nie wkopuj mnie. Poza tym ona Ci już nawet nie uwierzy. Patrz jak ją omamił.
Spojrzeli na szczęśliwą Ruby tańczącą w słuchawkach do energicznej muzyki, po czym parsknęli śmiechem.
...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz