,,Będziesz następna.''
-przeczytała Kate,na głos.-Co to znaczy?
-Kiedy mnie obudziłaś,właśnie śniło mi się,że znalazłam tą karteczkę w lesie.-odparła Ruby.-Nie wiem,co to może oznaczać.Ale zaczynam się tym coraz bardziej przejmować.Coś jest na rzeczy,w mieście czuję się obserwowana.Wmawiam sobie,że mi się wydaje,bo cały czas o tym myśle.Ale oszukuje sama siebie.
-Wiesz co? Idę się przewietrzyć.Mam dość bania się wyjść,bo ,,ktoś mnie obserwuje''. Proszę bardzo.Może nawet odkryje,kto to. -powiedziała i puściła oczko do Kate.
♥♥♥
-Zatrzymałam się zdyszana i obróciłam się.Wreszcie go ujrzałam.Mojego prześladowcę.-zaczęła opowiadać Ruby.-Kiedy wyszłam pobiegać,wiedziałam dokąd pobiegnę.Na Brooklyn Bridge.Mijałam nieznajomych ludzi,uśmiechając się do siebie,bo wiedziałam,że oni nie zdają siebie sprawy z mojej sytuacji.Biegłam dość szybko,by TEN KTOŚ nie mógł za mną nadążyć.Mobilizowałam się w duchu. Zatrzymałam się na ulicy, na końcu mostu.Wszyscy szli w przeciwnym kierunku,oprócz..NIEJ.To musiała,być ona.Była ubrana jak normalna dziewczyna.Nic specjalnego.Nie jestem wariatką,bym rzuciła się na normalną dziewczynę,ale gdy tylko wypadła z rozpędu z tego tłumu od razu wbiła swój wzrok we mnie, zatrzymała się i uśmiechnęła do mnie z zawiścią po czym odwróciła się i uciekła.Skądś ją znałam.Ale nie potrafiłam sobie przypomnieć,za nic.Próbowałam zapamiętać wszystkie jej rysy.Przeszło mi przez myśl,żebym pobiegła za nią,ale co bym jej powiedziała?Czego ode mnie chcesz? Za bardzo byłam zajęta jej skojarzeniem.Powrót do domu był spacerem,którego ledwo co pamiętam,bo tak intensywnie myślałam,kim ona jest.
Znajoma wróżka i wystraszona Kate wbijały wzrok w przekonaną Ruby.
-Jesteś pewna każdego szczegółu? -zapytała podejrzliwie wróżka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz