Postanowiłam napisać opowiadanie.
TUTAJ.
Mam nadzieję, że nie będzie tak źle. ;)
Ruby obudziła się cała mokra. Znów śnił się jej ten koszmar. Kate siedziała obok niej ze zmartwioną miną.
-Znowu? - zapytała.
Ruby przytaknęła,zakładając pantofle roztrzęsionymi dłońmi. Kate i Ruby były współlokatorkami,jednocześnie się przyjaźniąc.
-Zaczynam mieć tego dosyć.-wyznała Ruby. -Muszę iść z tym do kogoś.
-Już o tym pomyślałam i umówiłam Cię na spotkanie.-oświadczyła Kate z zadowoloną miną.
Ruby popatrzyła na nią z zapytaniem.
Już za 40 minut stały pod drzwiami wróżki.
-Nie wierzę,że się zgodziłam. -westchnęła Ruby zanim zapukała.Otworzyła im piękna,uśmiechnięta kobieta,sprawiająca wrażenie,że się ich nie spodziewała.
-Witajcie,proszę wejdźcie. -zaświergotała wróżka.
Ruby rozglądała się zaciekawiona po ścianach. Była pod wrażeniem jak ta kobieta może tu mieszkać.Wszędzie walały się chustki,bluzki i koce.Całe mieszkanie nie było brudne,sprawiało wręcz wrażenie przytulnego.
-Co Was sprowadza? -zapytała,choć wiedziała po co tu przyszły.
Ruby zastanawiała się,czy zawsze udaje,że nic nie wie.
-Mam dziwne sny.Koszmary. Budzę się rano cała mokra,czasami z krzykiem.Śni mi się,że uciekam przed czymś.Coś mnie goni,a ja się panicznie boję i uciekam z krzykiem.Następnie się budzę.-opowiedziała Ruby.
-Hmm.. Popatrzmy na karty.. -westchnęła wróżbitka.
Kate trzymała ją za rękę,bardziej stresując się niż Ruby.
cdn..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz